"- Więc tak czy nie?
- A co? Chciałabyś byś nią być?
- Czy to jest propozycja?
- Nie.
- Więc odpowiedz."
- Dobrze skoro to Ci sprawia tak wiele trudu to ok, ale ponoć miałeś mi dziś odpowiedzieć na każde pyt... - wkurzyłam się, ale nagle zaniemówiłam. Moim oczom ukazała się cudowna plaża i morze.
- I jak się podoba?
- Tu... tu jest pięknie. Skąd znasz to miejsce? - byłam ciekawa.
- Jest to moje ulubione miejsce, które wiążę się z masą wspomnień.
To dobrze, że Janek ma tak wiele dobrych wspomnień. Uświadomiłam sobie, że jest to na prawdę miły człowiek. Stałam tak jeszcze chwile i wpatrywałam się w ruchy fal gdy zobaczyłam, że chłopak rozkłada zielony koc na piasku.
- Właściwie to gdzie jest Olka?
- Nie wiem. Pewnie w szpitalu, u tej po wypadku.
- Ale wróci na noc? - zaniepokoiłam się bo przypomniała mi się rozmowa z Kają.
- Pewnie tak. Czemu się tak o nią martwisz?
- Mam do niej ważną sprawę.
Usiadłam na rogu koca i zdjęłam trampki, aby piasek nie sypał mi się do nich.
- To bardzo ważne? - zapytał z troską w głosie.
- Tak jakby.
- Emilka jeżeli chcesz to możemy pogadać - powiedział po czym złapał mnie za nadgarstek. Popatrzyłam mu prosto w oczy. Nie mogłam uwierzyć, że ta akcja się dzieje i to jeszcze na plaży. Nie wiem czemu on tak na mnie działa. Po tej minucie ciszy jego ręka wróciła na swoje miejsce. Szkoda.
Perspektywa Jasia:
Dziewczyna pytała o moją siostrę. Trochę bałem się o co chodzi skoro to taka ważna sprawa. Nie wiedziałem czy mam się obawiać czy może cieszyć. Proponowałem jej aby porozmawiała ze mną, gdy złapałem ją za nadgarstek. Po jej minie można było wywnioskować, że podoba jej się to, ale gdy nastała cisza ocknąłem się i przerwałem moje działanie bo wiedziałem, że ona się nie odważy.
- Trochę tak dziwnie mi o to pytać Ciebie.
- Spoko - powiedziałem i wyjąłem szluga z kieszeni dresów.
Nie myślcie sobie, że jestem nałogowym palaczem. Pale tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy jestem zdenerwowany lub kompletnie nie wiem co zrobić ze swoim życiem tak jak teraz. Nagle Emilka wyrwała mnie z myśli:
- Na pewno mogę Ciebie o to zapytać?
- Rób co chcesz- byłem już obojętny.
Znowu była cisza. Skończyłem już palić i ostatki rzuciłem gdzieś za siebie. Dochodziła 14. Położyłem się na kocu i patrzyłem w niebo. Po jakiejś chwili dziewczyna zrobiła to samo.
- Jasiu... no...bo... ja... - nie mogła się wysłowić.
- Spoko jak nie chcesz to nie mów.
- Ja nie mam domu... - powiedziała i rozpłakała się.
__________________________________________________________________________________
Rozdział trochę krótszy, ale ważne że jest. Prawda? Jak myślicie jak spędzą resztę tego dnia? Wpadnijcie na aska tam możecie spotkać mnie częściej MÓJ ASK.FM
Ojej, jestem ciekawa co zrobi Jaś xD
OdpowiedzUsuń