"Rano obudziło mnie słońce, rażące w oczy. Spojrzałam na zegarek było po 9:36. Żeby nie wyjść na sztywną, zeszłam do kuchni. Zauważyłam, że Oli dalej nie ma w domu. Nie wiedziałam do kiedy tu będę miała zostać, bo obiecałam jej, że zostanę do kiedy nie wróci. Przez przypadek upadła mi łyżka na podłogę, co bardzo było słychać, gdy uderzyła o szklane płytki. Najwyraźniej musiało to obudzić Jaśka bo usłyszałam kroki na schodach.
- Ja wale, co tu się dzieje?! - zapytał wchodząc do kuchni.
Nie mogłam oderwać od niego wzroku. Był bez koszulki i miał na sobie czarne dresy.
- Przepraszam, że cię obudziłam - powiedziałam siadając przy stole z serkiem.
- Ola jeszcze nie wróciła? - zapytał i zrobił taką minę jakby to była dla niego codzienność. "
- Nie, nie wróciła. Coś się stało? - zapytałam.
- To u niej codzienność, obiecuje i nie wraca. Myślałem, że skoro jesteś ty to wróci.
- Może ma coś ważnego do zrobienia.
- Nie - odpowiedział szybko.
- Co z waszymi rodzicami?
- A co aniołek zrobił się ciekawy? - uśmiechnął się.
- hmm... nocuje u nieznajomych? - powiedziałam i wstając aby wyrzucić kubek z serka.
- Szczerze? Mam ich gdzieś. Są niczego nie warci. Zostawili nas gdy miałem 11 lat - wkurzył się, ale tak jakby łza zakręciła się mu w oku.
- Czyli zostaliście sami?
- Nie.
Powiedział i wyszedł. Chyba nie powinnam go o to pytać. Przecież on o mnie też nic nie wiedział. Nagle zrobiło mi się go żal. On i jego siostra przeżyli to co ja. Nagle usłyszałam jak drzwi się otworzyły, aż podskoczyłam.
- O hej Emi! Jak świetnie, że zostałaś. Janek się nie narzucał?
- Nie.
- To dobrze. Naprawdę, dzięki że poczekałaś, ale coś ważnego mi wypadło. Moja przyjaciółka Klaudia trafiła do szpitala.
- Coś poważnego? - zmartwiłam się.
- Tak. Poszła z chłopakiem do jego przyjaciółki, która zrobiła imprezę w swoim domu, chłopak trochę wypił i skończyło się wypadkiem samochodowym - mówiła gdy leciały jej łzy z oczów.
Podeszłam do niej i przytuliłam ją.
- Dobra, pora skończyć się mazać. Chodź obejrzymy jakiś film.
Zgodziłam się.
- Opowiesz mi coś o sobie? - zapytała z uśmiechem.
- Mam osiemnaście lat, nie wiele przyjaciół, nie mieszkam z rodzicami.
- To tak jak my.
- Jasiek mi opowiedział.
- Jestem ciekawa co dzieje się teraz z naszym drugim bratem.
- To wy macie jeszcze brata.
- Tego Jasiu Ci nie powiedział?
- Nie - powiedziałam, będąc ciekawa o co chodzi.
- Rodzice zostawili nas. Mieli nas gdzieś i nasze potrzeby. Nasz najmłodszy brat Daniel miał wtedy 5 lat, Janek 11, a ja 15. Daniela zabrali do domu dziecka, a ja i Janek uciekliśmy do Anglii. Tu by mi go zabrali, ja nie zniosłabym straty dwójki braci.
- Tak mi przykro.
- A co z twoimi rodzicami? - zapytała, gdy ja poczułam, że nadaje się na najlepszą przyjaciółkę i mogę opowiedzieć jej moją historię.
- Cóż... Trójka przyjaciół zabrała mnie na małą imprezę z okazji moich 17 urodzin. Pod koniec koleżanka poprosiła mnie, żebym potrzymała jej papierosa i piwo bo ona idzie do toalety. Tata to zobaczył i zrobił mi awanturę, że jaram, pale, pije i że jebie mnie moja przyszłość. Wyzwał od nieuków, alkoholików i prostytutek, a na koniec kazał wynosić się z domu.
- Przerąbane, a co z matką?
- Ona jest wszystkiemu obojętna boi się ojca. Jeszcze jakiś miesiąc temu dała mi tam jakąś kasę i zabrała mnie na obiad. Teraz mam to gdzieś, te litości z ich strony i zmieniłam numer.
- Możesz u nas zostać nawet do końca życia - uśmiechnęła się.
- Raczej nie - powiedziałam odwzajemniając uśmiech.
____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Teraz rozdział jest trochę krótszy, ale bardzo chciałabym podziękować Froncali za miłe słowa i polecam Wam jej bloga bo jest naprawdę mega http://froncala.blogspot.com/
Zapraszam Was też na aska
Kochana ❤ nie musisz dziękować :) dziękuję za polecenie, czuję się wyróżniona :D. Rozdział jest super, czekam na kolejne! Powodzenia! ❤ www.froncala.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDziękuję <3 Twoja opinia wiele dla mnie znaczy, a co do kolejnego rozdziału to pojawi się jeszcze dzisiaj :D
OdpowiedzUsuńSwietnie! Czekam na następne, napewno będę zaglądać! <3
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie ------------------------> Mari
http://cieplowsrodchlodu.blogspot.com/