sobota, 14 marca 2015

Rozdział 2.

Oczom nie wierzyłam. Zobaczyłam ogromny dom, a w nim ogromny basen którego w kawałku było widać przez szklaną szybę. Buzia opadła mi.
- Co się tak dziwisz aniołku? - zapytał z uśmiechem Janek.
- Emila.
- Ah no tak. Nie przedstawiłaś mi się wcześniej - uśmiechnął się.
- Najwyraźniej nie miałam okazji - sarkastycznie się uśmiechnęłam.
- To idziemy? - zapytał kierując wzrok na Ole która rozmawiała przez telefon.
- Tak, tak będę! - krzyknęła do telefonu.
Nie musiałam dzwonić do Kai że mnie nie będzie. Ona pracowała w jakimś hotelu czy coś i nie przejmowała się moją obecnością bo zazwyczaj do domu wracała z jej przyjaciółką bądź chłopakiem i namawiali mnie na papierosy. Ja jednak nie uległam pokusie. Wróciłam do chwili obecnej bo moja nowa przyjaciółka zakończyła rozmowę przez telefon. Weszliśmy do ogromnego domu, a następnie do salonu. Jasiek wyłożył się na sofie i włączył TV. Ja natomiast usiadłam na fotelu, a Olka poszła po bandaże i plastry.
- Ok, już wszystko mam. Będzie trochę boleć, ale spoko przechodziłam taki kurs - powiedziała, gdy Jan przyglądał się temu co robi jego siostra. Zaufałam jej. Byłam pewna że dobrze się mną zaopiekuję. Dawno już nikt nie był dla mnie miły. No odkąd Kaja mnie przygarnęła. Faktycznie kolano mnie bolało.
- Czy gdy zginasz rękę, boli Cię? – zapytała mnie.
- Tak.
- Cóż specjalistą nie jestem, ale jestem pewna, że nie jest złamana. To tylko stłuczenie. Poboli góra 3 dni i przejdzie.
- Bogu dzięki – uśmiechnęłam się i zerknęłam na Jasia.
Olka poszła odnieść apteczkę na miejsce. W tym czasie ja i Jasiek zostaliśmy sami w salonie.
- Czy mogę odzyskać telefon?
Chłopak wstał, podał mi go i ponownie wrócił na miejsce siadając i nic nie mówiąc. Zobaczyłam, że było już po 19. Dziewczyna weszła do pokoju.
- Słuchajcie, jest ważna sprawa – powiedziała. Chłopak i ja zaczęliśmy się jej uważnie przyglądać.
- Muszę, gdzieś wyjść, ale Emi proszę Cię zostań! Mój brat oprowadzi cię po domu, a ja będę przed północą. Możesz robić co chcesz.
- Może lepiej pójdę – powiedziałam podnosząc się z fotela.
- Nie, nikomu nie przeszkadzasz, zostań – powiedziała Aleksandra, patrząc na Jasia a ten przytaknął patrząc nerwowo na siostrę.
Widziałam jak Janek popatrzył na siostrę, ale Olka jeszcze chwile mnie męczyła, żebym została. Musiała za chwilę wychodzić, więc nie chciałam jej dłużej zatrzymywać.
- No dobrze, ale poczekam na Ciebie – uśmiechnęłam się niechętnie do niej.
- Jak świetnie! Dzięki, jesteś cudowna!
Za chwile wyszła, a ja i Janek siedzieliśmy tak w ciszy przez jakieś 15 minut.
- Pokażesz mi dom? – rzuciłam byle by uniknąć tej ciszy.
- A nie możesz sama się rozejrzeć?
- Dom jest duży.
Wstał po woli i szepnął coś do siebie pod nosem.

Perspektywa Jasia:
Gdy moja siostra wyszła z domu nastała ogromna cisza. Wiedziałem, że dziewczyna siedząca naprzeciwko mnie nudzi się, ale robiłem coś ważnego. Załatwiałem z moim szefem pracę na jutro. 

Dziewczyna zapytała:

- Pokażesz mi dom?

Bardzo chciałem to zrobić, ale gdy skończę i zapytałem:

- A nie możesz sama się rozejrzeć?

Szczerze mówiąc trochę tego żałowałem co nie było w moim stylu.

- Dom jest duży.

Obawiałem się, że jeżeli teraz jej odmówię wyjdzie z domu, a moja siostra po raz kolejny mnie znienawidzi. Tak kolejny. Powoli wstałem kończąc pisać smsa i dałem znak Emilce, aby szła za mną. Wychodziliśmy po kręcących się schodach, spojrzałem na dziewczynę i zobaczyłem jej cudowny uśmiech. Nie wiedziałem dlaczego zadziałała tak na mnie. Jej spojrzenie, uśmiech, figura i włosy. Chyba dużo na nią leciało.

- A ty gdzie mieszkasz? – zapytałem.

- Emm… mieszkam w niewielkim mieszkaniu ze współlokatorką.


- To do kiedy u nas zostaniesz? – ciekawy spytałem, gdy uchyliłem pierwsze drzwi.
___________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Mamy drugi rozdział. Podoba się? Piszcie komentarze bo to one motywują do dalszej części historii. 
Pozdrawiam!

2 komentarze: